
Kate Hume mieszka w Amsterdamie i od 20 lat zajmuje się zawodowo projektowaniem. W jej wnętrzach można podpatrzeć dużo stylowego dizajnu.











jak to jest,że patrząc na coś myślę sobie: hmmm...chyba gdzieś to już widziałam.Architektura, wzornictwo, moda, czerpią od siebie nawzajem,przenikają się.Wyniki tego bywają bardzo zaskakujące.... Zatem o tych inspirujących i tych inspirowanych.












Zaledwie 125 m.kw a tyle się dzieje. Letni domek zaprojektowany przez Bates Masi Architects dla nowojorskiego aktora. Prosto, nowocześnie i przytulnie na swój sposób.
Podoba mi się sposób w jaki potraktowano podłogę. Przypomina mi greting, widziałam kiedyś taki na łodzi.



Pomost łączy ze sobą sypialnię i łazienkę. Podoba mi się to otwarcie na dolny poziom, zawsze można z mostku krzyknąć : "kochanie, zrób mi kanapeczkę, co?!"








By odwiedzić Cafe la Miell trzeba udać się do Japonii. Stara kawiarnia nie mogła pomieścić wszystkich klientów więc inwestor wymyślił sobie, że postawi drugi budynek po przeciwnej stronie ulicy i jeszcze zapragnął dodatkowych miejsc parkingowych. Przytomni projektanci z Suppose Design Office znaleźli jednak lepsze rozwiązanie. Wystarczyło 100cm, bo tyle obniżono poziom tworząc półpiętro i gotowe, 80 osób może spokojnie zakupić i wypić kawkę.















Trochę uzbierało mi się skandynawskich wnętrz na kompie, tak więc by zrównoważyć te wszystkie modrnizmy-minimalizmy co jakiś czas postaram się wkleić co nieco.
Stary piec kaflowy. Do tej pory widzialam tylko proste a ten ma wyjątkowe zagłebienie z półką i misterny wzór kwiatowy. Kafle trochę okopcone więc chyba działa. Przyjemnie tak pogrzać sobie plecy przy takim piecu...Chętnym polecam Manufakturę w Nakomiadach, można tam obejrzeć jak się robi takie piece.
100 letnia pleciona angielska kanapa zachwyca detalem. Bałabym się tylko czy wytrzyma. Ale na takiej kanapie to się siada elegancko jak królowa. Więc odpada, raczej się na taką nie zdecyduję.
Portret przodka w złoconej ramie? czemu nie?A jak ktoś nie ma to można na Jarmarku Dominikańskim zawsze przodka wypatrzeć dodać ramę i gotowy "przodek w ramie".
Odrestaurowane krzesła gustawiańskie z kwiatową tapicerką i wzorzyste zasłony pięknie się prezentują na tle białych ścian. Taki a'la francuski shic.
