środa, 14 października 2009

Haus +

Może to już widzieliście ale nie chcę żeby mi umknęło, więc wklejam w powidoki. Oby się przydało.
Jest to rozbudowa istniejącego domku jednorodzinnego z lat 50 ubiegłego wieku. Domek typówka ale nietypowo potraktowano jego rozbudowę. Zamiast podnosić i wyciągać i tworzyć gargamela, Anne Menke wraz z Winkens Architekten zbudowali pętlę przylegającą do istniejącego budynku tworząc tym samym wewnętrzny dziedziniec.



Ściany pokryto blachą miedzianą a wewnętrzny, zadaszony taras dzięki dużym otworom wspaniale otwiera się na ogród i słońce.










Taki różnorodny układ przestrzenny pozwala płynnie przenikać się wnętrzu i zewnętrzu. Dom jest otwarty ale nie transparentny. Podoba mi się taka idea, bo można się w nim skryć i jednocześnie nie tracić łączności z otoczeniem.

Poniżej sytuacja i rzuty, polecam też stronkę Anne Menke, można tam poczytać o projekcie, jest też dokumentacja i zdjęcia przed i po.








foto: Monika Marasz, Norbert Priebe and Anne Menke

wtorek, 13 października 2009

Powrót do szkoły

Kto chciałby mieszkać w szkole? Ja chyba nie...choć jeśli prezentowała by się tak, czemu nie.
Kalle i Josefine przy pomocy architekta Love Arbén, przemienili szkolne mury w przyjemne mieszkanie.
Lubię takie połączenie minimalizmu, dobrego designu i osobistych dodatków.

Nie dajcie się oszukać, to tylko kopia Barcelony. Za niewielkie pieniądze (w porównaniu do oryginału)można taki fotel kupić w Furniturebox.

Szafkę zakupiono w Wigerdals värld. Można tam znaleźć autentyczne, fajnie zaprojektowane używane meble z lat 50, 60 i 70. za rozsądne pieniądze oczywiście. Szkoda, że w Polsce nie ma antykwariatów z modelami Eamesa, Jacobsena czy Bertoia.


Sypialnia właścicieli, na ścianie tapeta Nostell Priory zaprojektowana przez Zoffany dla The National Trust. Drzewo-wieszak zaprojektowali Michael Young i Katrin Petrusdottir / Swedese.

Josefine i Kalle i ich dom ( dawna szkoła podstawowa) w Sztokholmie.


foto: Martin Cederblad, źródło: Skona Hem

poniedziałek, 12 października 2009

Czarny w wersji glamour

W nawiązaniu do wpisu z zeszłego tygodnia o czarnej kuchni dorzucam jeszcze kilka czarnych zdjęć. Wnętrza zaprojektowane przez australijskiego projektanta. Dużo tam efekciarstwa, luster, kryształów, kosztownych materiałów, wszystko by uzyskać wrażenie Hollywoodzkiego blichtru. Są różni inwestorzy i różne realizacje a jeśli ktoś potrzebuje inspiracji "na bogato" to zapraszam na stronę Greg Natale Design .










piątek, 9 października 2009

Mieszkanie w Kungsholmen

Szukając czarno-białych fotek natrafiłam na to wnętrze. Jasno, czysto, naturalnie. Jednym słowem skandynawsko.






źródło:
Designfragment

Kuchnia czarno na białym

A tak dla odmiany, po tych wszystkich białych wnętrzach trochę czerni.
Według specjalistów czarny wskazany jest dla osób niezależnych, opanowanych, pełniących funkcje kierownicze. Sprzyja trwaniu przy własnych opiniach i nieuleganiu presji.

Shoot Factory


źródło: Remodelista

Przemysłowy

Ten loft znalazłam na stronce Beach Studios. Mieści się w poprzemysłowym budynku w Londynie i zamieszkuje go wnętrzarz. Pełen minimal, betonowe posadzki na wysoki połysk plus kilka osobistych dodatków i wnętrze udomowione.








Masters od Kartella


Krzesło Masters zaprojektowane dla Kartella przez dwóch znanych projektantów Philippe Starcka i Eugeni Quitlleta. Do końca nie wiem jaka była idea...czy brak pomysłu jest wystarczającą ideą? Może panowie spotkali się pewnego dnia i powiedzieli : a weźmy Jacobsena, Eamesa i Saarinena i połączmy w jedno i bedziemy mieli hiciora! A może to Kartell chciał mieć odświeżoną wersję "siódekmi" Jacobsena, DSR Eamesa i Tulip Saarinena.
Na stronie Eugeni Quitllet można przeczytać: "The idea come to me like a big discover. A kind of mathematic formula, I put together the three icon silhouettes and look through there it is. Not another chair but a way of looking."
Oceńcie sami czy wam się podoba. Ja i tak wolę oryginały.